#2015-12-03 03:42:28 

Oddelegowana

Użytkownik

Posty: 49

Skąd: Dąbrówno

Wiek: 17

Córka ma niedługo 7 urodziny i na prezent zażyczyła sobie remont pokoju. Ogólną koncepcje wystroju już nam przedstawiła na rysunku. Mój mąż nieźle się będzie musiał natrudzić, żeby osiągnąć taki poziom jak na szkicach. Nie możemy sobie jednak poradzić z lampami do tego pokoju. Niby to jeszcze małe dziecko, ale już za chwilę idzie do szkoły. Zastanawiamy się czy pójść jeszcze w kierunku dziecięcym czy już raczej młodzieżowym. Ostatnio oglądaliśmy lampy na biurko i tutaj zgodnie wybraliśmy lampę bez udziwnień, prostą lampkę która będzie oświetlała blat biurka. Cały czas nie wiemy co z pozostałymi, może mieliście już doświadczenia w tym kierunku?
#2015-12-03 06:01:54 

Dobra

Użytkownik

Posty: 27

Skąd: Bartoszyce

Wiek: 20

Ja ze swoimi dziećmi rozmawiałem na ten temat, ale starałam się je przekonać, że to już czas na zmiany. Trochę poopowiadałam im o dorosłości i że młodzieżowe lampy będą dla nich odpowiednie. Co najważniejsze moja sztuka perswazji okazała się skuteczna i mam problem z głowy. W międzyczasie pojawił się niestety inny, bo dzieci zbyt dosłownie potraktowały swoją dorosłość i postanowiły sobie wybrać żyrandol z nowoczesnych lamp sufitowych, ale na szczęście znaleźliśmy kompromis. Tak więc moja droga, sądzę, że powinnaś przekonać córkę do młodzieżowej wersji.
#2015-12-03 08:22:38 

Jagdom

Użytkownik

Posty: 91

Skąd: Warszawa

Wiek: 38

Jestem ciekaw, czy słuchalibyście swoich dzieci, gdyby w grę wchodziła lampa stojąca do salonu, którą macie zamiar kupić. Pewnie nie, a ja posłuchałem. I teraz nie mam problemu z rozmową z dziećmi, bo traktujemy się na partnerskich zasadach. One doradzają mi, a ja doradzam im.
#2015-12-03 11:06:31 

Marzycielka

Użytkownik

Posty: 65

Skąd: Działdowo

Wiek: 31

No to prawdziwy szczęściarz z Ciebie. Dlatego zawsze mówiłam rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać.
#2015-12-03 13:09:51 

Oddelegowana

Użytkownik

Posty: 49

Skąd: Dąbrówno

Wiek: 17

Faktycznie macie racje, postaram się przekonać córkę do tej młodzieżowej wersji. Nakieruję ją tak, żeby pomyślała, że to ona sama podjęła decyzję. Podpytam ją co zrobić z lampami do holu, niech się wypowie. Niedługo będzie musiała podejmować trudniejsze decyzje. Później napisze jak mi poszła ta wychowawcza przeprawa.
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015